poniedziałek, 2 września 2013

Rozdział 11

29 lipiec.


Wstałam jakoś dziwnie wypoczęta. Ochłonęłam już trochę po wczorajszym. Umówiłam się z Natalią. W końcu muszę z kimś pogadać. Co prawda miałam propozycje od mojej mamy, ale jakoś nie mogłabym...Doceniam to, że się o mnie troszczy, ale nie wyobrażam sobie rozmów na temat Krzyśka...nigdy. Krzysiek cały czas zasypuje mnie sms'ami, nagrał mi się nawet na sekretarkę, ale ja nie mogę...To wszystko dzieje się stanowczo za szybko. Te ciągłe kłótnie, tak naprawdę o byle co...Potrzebuję czasu, tak cholernie go potrzebuję...


***

Przyszłam w umówione wcześniej z Natalią miejsce. Jej jeszcze nie było. Usiadłam przy stoliku, zamówiłam sok pomarańczowy. Znowu wpadłam w ciąg przemyśleń. Co by było gdyby… ? Dlaczego ciągle się kłócimy, co z Maćkiem ...Właśnie-Maciek...Czasami myślę o nim więcej niż o Krzyśku...
-Czeeeść. Co z Tobą.? Wszystko okey?- Natalia wyrwała mnie z rozmyśleń.
-A hej. Przepraszam, zamyśliłam się...-rzuciłam sucho.
-Co się dzieje?- zapytała Natalia.
-Eee... szkoda gadać.
-Przecież wiesz, że możesz mi wszystko powiedzieć, a to zostanie między nami.-zapewniała.
-Tak, wiem...No, bo...znowu pokłóciłam się z Krzyśkiem.-tłumaczyłam.
-O co tym razem poszło?- zapytała.
-Standardowo-o Maćka ...
-Ale..jak to.?-zapytała zdziwiona Natalia.-Myślałam, że, no wiesz...wszystko sobie wyjaśniliście.
-Szczerze mówiąc, ja też tak myślałam. Niestety myliłam się. Całe spotkanie przebiegało wspaniale, naprawdę, ale...ale...kiedy zapytałam o Maćka, to znaczy, o to, czy się do niego odzywał, tylko odpowiedział, że nie chce o tym rozmawiać...-relacjonowałam wczorajsze spotkanie z Krzyśkiem.
-I co będzie dalej.?
-Dalej z czym? Z Krzyśkiem? Nie wiem...nie wiem, czy w ogóle kiedykolwiek będziemy razem szczęśliwi, czy nam się ułoży. Natalia, ja mam dosyć tych ciągłych kłótni. Ja tak dalej nie mogę, rozumiesz? Nie mogę...
-Rozumiem Twoją sytuacje, ale zrozum też postępowanie Krzyśka...On Cię kocha i to chyba normalne, że jest trochę zazdrosny. Maciek nadużył jego zaufania...
-Ja..ja wszystko rozumiem, ale to zbyt daleko zaszło. Cały czas myślę o Maćku, zresztą o Krzyśku też...
-Czyli czujesz coś do obu?- zapytała Natalia.
-Nie...to znaczy chyba tak. Sama nie wiem...To zbyt trudne.-byłam całkowicie rozbita.
-Co zamierzasz zrobić?
-Chyba na razie muszę odpocząć.
-Czyli nie jesteś z Krzyśkiem?- zapytała po raz kolejny Natalia.
-Nie jestem z nikim. Chyba to będzie najlepsze rozwiązanie. Potrzebuję czasu..
-A co z nim?
-Zamierzam się z nim spotkać i mu to powiedzieć...Wiem, nie będzie to łatwa rozmowa, ale muszę to zrobić.
-Masz rację...-powiedziała Natalia, chociaż w jej głosie nie było pewności.
Pogadałyśmy jeszcze trochę. Po wyjściu z kawiarni, postanowiłam zadzwonić do Krzyśka. Wahałam się, ale wiedziałam również, że muszę być fair wobec niego, że muszę z nim szczerze porozmawiać. Wybrałam jego numer, odebrał już po pierwszym sygnale.
-Cześć. Możemy się jutro spotkać i pogadać?- powiedziałam sucho.
-Taak, jasne. Tam gdzie zawsze?- powiedział uradowany. Jeszcze nie wiedział, co chce mu powiedzieć.
-Mhm..-mruknęłam i rozłączyłam się.
Muszę się położyć. Jurto czeka mnie bardzo ciężka i zapewne długa rozmowa z Krzyśkiem. Do najlepszych na pewno jej nie zaliczę...



***

Cześć i jak podobał się nowy rodział ? 

Niestety to już koniec. Ciąg dalszy nastąpni po zakończeniu roku szkolnego 2014.  

Przykro mi ale nie będę miała czasu na pisanie bloga. 

Do zobaczenia :D